Z głównych walut najspokojniej prezentuje się CHF. Kurs franka tak wytrwale i w dużej mierze jednostajnie podąża na południe, że wręcz chciałoby się krzyknąć: nuda! Trudno tu mówić o jakimś chwilowym zastopowaniu, czy próbach choćby kreacji trendu bocznego. Jest to raczej dziarskie schodzenie w szwajcarską dolinę. Na razie najniższy punkt kanionu to (znowuż) wyznaczenie minimów 2021, znajdujących się poniżej 4,06 zł. W poszukiwaniu takich poziomów musielibyśmy cofnąć się aż do sierpnia zeszłego roku. W porównaniu do kursu euro czy dolara mamy więc jeszcze pokaźniejszą zniżkę. Czy sentyment jest aż tak dobry, że inwestorów wręcz parzy helwecka waluta? Fakt, że obecna korekta na parze CHF/PLN jest najmniej znacząca i w zasadzie nie wybiła górą wcześniejszego trendu, może wskazywać, że nawet przy zmianie ogólnorynkowych nastrojów zyski franka nie będą imponujące. Niemniej dopiero trwałe pokonanie okolic 4,11 zł mogłoby wskazywać na realną zmianę wydarzeń na tej parze.
免責事項
この情報および投稿は、TradingViewが提供または推奨する金融、投資、トレード、その他のアドバイスや推奨を意図するものではなく、それらを構成するものでもありません。詳細は利用規約をご覧ください。
免責事項
この情報および投稿は、TradingViewが提供または推奨する金融、投資、トレード、その他のアドバイスや推奨を意図するものではなく、それらを構成するものでもありません。詳細は利用規約をご覧ください。
